Mirabilia - The Rose of Sharon - Postępy w maju

Witajcie!

Prace nad Rose of Sharon idą do przodu, nie będę składać żadnych deklaracji, ale mam nadzieje, że już w tym roku zawiśnie na ścianie. Zwłaszcza, że moja córeczka wybrała kolejny wzór Nory Corbett do wyhaftowania. 

Podsumowanie 2019

Dwójka dzieci to nie żarty, doprawdy nie mam pojęcia jak radzą sobie ci, którzy maja ich więcej. 2019 pozwolił nam na nowo zorganizować życie naszej rodziny, teraz juz mogę stwierdzić, że wróciliśmy na dobre tory :)

Podsumowanie 2018

To już moje ósme podsumowanie. Chociaż tworzone dopiero w lutym ;) Dlaczego? Dowiecie się za chwileczkę :)



Mirabilia - The Rose of Sharon - Postępy w październiku

Muszę się pochwalić praca nad ogrodem prężnie idzie do przodu. Gdyby nie fakt, iż zabrakło mi kilku kolorów muliny i czekam na dostawę pewnie postępy byłyby bardziej zauważalne. Wkrótce powinnam otrzymać zamówienie i już planuję, co wyszyję w grudniu, gdy skończę Rose of Sharon.


Mirabilia - The Rose of Sharon - Postępy we wrześniu

Witajcie Kochani!
Dzisiejsze porównanie to efekt wrześniowej pracy nad haftem. Jak to zazwyczaj jest, lato to czas intensywnego szycia, czy po prostu rozkoszowania się słońcem. Jesień, zima i wczesna wiosna sprawiają, że moje hafciarskie projekty przyspieszają. Często też uczę się nowych technik, a sprzyjają temu długie wieczory w ciepłym domu. Czasami te nowinki zostają ze mną na dłużej (sutasz), a czasami znikają po pierwszych próbach (frywolitka).